31 sie 2011

Gra Endera, czyli Sil coraz bardziej przekonuje się do s-f :D


Gra Endera jest pozycją zdecydowanie depresyjną i totalnie inną niż poprzednia pozycja Carda, którą czytałam. Jest to historia małego chłopca, posiadającego nesamowicie przenikliwy umysł, chłopca który jako jedyny może uratować ludzkość przed kolejną inwazją kosmitów, zwanych "robalami"/
Nie ukrywam, książka mnie bardzo wciągneła i wymagała niezłego treningu wyobraźni. Jako miłośniczka klasycznego fantasy miałąm chwilami problem z zwizualizowaniem sobie choćby treningów w nieważkości. Ale dałam radę i mam chęć na "Mówcę Umarłych".


A tak prywatnie - trochę cięższe czasy nastały (każdy kto urządzał mieszkanie wie, jakie to środki pochłania), ale za to mam już nowy materacyk dla Lusi, a w przyszłym tygodniu będę miała dla niej nowe łóżeczko :)


No i poza tym - kocham i jestem kochana, a codzienność tak mnie pochłania że nie mam głowy do działalności w sieci.
I nawet mnie to cieszy :D

Buizole :)